
O tym, że rośliny sprzyjają skupieniu, odstresowują, oczyszczają powietrze itp. napisano już wiele. Choć wydaje (mi) się to zupełnie oczywiste, nie wymagające dowodów - naukowcy generują kolejne badania.
Jedno mnie ujęło. W skrócie - dano pracownikom wybrać sobie biurkową roślinę, ale z zaleceniem, że mają się w nią wczuć i, zastanowić, która z nich tak właściwie wybrałaby sobie ich za opiekunów! Następnie osłonkę oznaczono tekstem: "moim przyjacielem jest Zuza" i ozdobiono wybrane biurko. Okazało się, że... żadna roślina nie umarła przez kolejnych pięć lat! I to jest sukces, który przemawia sam za siebie.
Zielona koleżanka z pracy
A do tego wyliczono: wzrost produktywności nawet o 40%, kreatywności o 45%, poprawę pamięci, koncentracji, atmosfery w zespole, zmniejszenie absencji, itp. itd.!
Rośliny w domowym biurze trzeba dopasować do panujących w nim warunków i do Twojego stylu pracy, Twojego stylu. Chętnie Ci w tym pomogę.


